weterynarz radzymin adopcja

Smaller Default Larger

 

  Simba - Zobaczyłam go jak spał w lesie. Tak po prostu na środku. Był już na tyle zmęczony i zrezygnowany że nie zareagował ani na mnie ani na moje 4 psy biegającego wokół. Dał się jednak mi namówić i poszedł z nami do domu. Z początku nieufny i wycofany, z czasem coraz bardziej w jego oczach pojawiała się nadzieja, że to może jednak nie jest złudzenie... Rzucił się na jedzenie i zwinął na posłaniu, tak jakby doskonale wiedział do czego służy. Wg. weterynarza ma jakieś 6-7  lat, Jest wesoły, chętny do zabawy, przyjaźnie nastawiony do psów i ludzi. Grzecznie jechał samochodem na sprawdzenie czy nie ma chipa ale widok psów w schronisku wyraźnie mu się nie podobał i bardzo pilnował żebym go zabrała ze sobą. Z ulgą wsiadł do samochodu i polizał mnie w ucho :) Wydaje się być zrównoważonym psem i chociaż trochę ciągnie na smyczy a "siad" robi po długich namowach to jestem pewna, że kiedyś miał dom...

Zmiana w grafiku dyżurów

UWAGA zmiany w grafiku   

od 01.12.2016